Mówi się, że są to zwierzęta niezwykłe, z oświetlonymi twarzami, czasami bezbronne. Rzuciłem się na przeciw ich pyskom. Ale wielkie pyski niekoniecznie mają wielkie usta. Zdarza sie nawet, że są uzbrojone w małe zęby. Mają szyje, sierści, brody, zmarszczki, głowy, które wiją się w świetle jak gdyby właśnie wypełzły ze ślimaczej muszli. Ich pyski stanowią pułapki, wabią lub odrzucają. Ale jak wszyscy otwierają je czasami i ... nie mówią nic. Nazywa się ich artystami, idolami, półbogami, w których pulsuje talent, a siła opływa ich ciała na zewnątrz. Nie są przecież maszynami, chociaż kto wie? Istota ludzka jest o tyle groteskowa, o ile jej człowiecze zachowanie podlega ludzkiej instrukcji obsługi. Głęboko w środku zawsze znajduje się bestia, czasami słychać jej wycie, płacz, podrygi, egzaltacje, żyje i nie gaśnie, nawet kiedy światło zapada. (Patrick Swirc)
To bezpośrednie wyznanie znakomitego francuskiego fotografa przenosi nas w świat sceny. Rzeczywistości symulowanej, w której nie miejsca na sentymenty. Wszystko jest grą, tym bardziej trudno będzie odnaleźć tę prawdę która znajdujemy w filmach i rolach , które realizują, m.in. Jim Jarmush.
Patrick Swirc