Les Trans
to przede wszystkim historia pewnej przygody z fotografia...
Tekst : Olivier Spillebout

Zaczelo sie od pragnienia tworzenia, zbierania, prezentowania zdjec
w jednym miejscu; miejscu, które juz w 2001 roku przygotowywalo sie
do tego, by 3 lata pózniej stac sie Europejska Stolica Kultury. Z pasji
do obrazu fotograficznego oraz z checi otwarcia nowej przestrzeni ekspresji
w dziedzinie wspólczesnej fotografii, w maju 2001 roku powstal festiwal.
Od pierwszych edycji po dzisiaj, ambicje i entuzjazm, jakie towarzysza
festiwalowi sa niezmiennie te same. Les Trans kazdego roku poszukuje
subtelnej alchemii spotkania prac i artystów we wspólnej prezentacji,
przy czym zarówno same fotografie, jak równiez miejsca ich ekspozycji
cechuje ogromna róznorodnosc.
Wielkim wyzwaniem i zarazem osiagnieciem organizatorów bylo zgromadzenie
w jednym miejscu tak zwanych „Wielkich Fotografów”, od Petera Lindbergha
do Willy’ego Ronisa poczawszy, poprzez George’a Rousse do Bettiny Rheims,
od François Marie Banier do Williama Kleina czy tez od Sabiny Weiss
do Petera Knappa... oraz tych wszystkich artystów, którzy co roku zjezdzaja
sie w celu konfrontacji swych prac z twórczoscia mlodego pokolenia z
zagranicy.
Festiwal to równiez promocja, w programie oficjalnym badz poza nim,
mlodych fotografów z regionu Nord Pas de Calais, a takze z Wloch, Polski,
Szwecji i innych krajów Europy. Ci artysci mlodego pokolenia to zapowiedz
wielkich talentów jutra…
Innym waznym wyzwaniem podjetym przez organizatorów bylo ukazanie i
umocnienie miejsca, jakie fotografia zajmuje w krajobrazie kulturalnym
zdominowanym przez zywy spektakl i malarstwo. Swoje podwoje dla Fotografii
otworzyl Palais des Beaux Arts w Lille, drugie co do wielkosci muzeum
Francji, jak równiez zabytkowe koscioly i katedry.
Kazda edycja festiwalu wiaze sie z bogatymi wspomnieniami, dotyczacymi
relacji miedzyludzkich, tak waznych dla realizacji naszego projektu
artystycznego. Wystarczy wspomniec wspanialomyslnosc Petera Lindbergha,
który nie wahal sie nam pomóc przy wieszaniu prac o 11 w nocy, gdy ekipie
technicznej brakowalo juz czasu. Z kolei George Rousse, staly gosc wielkich
swiatowych muzeów, przystal zyczliwie na stworzenie jednego ze swych
dziel w lezacej odlogiem starej fabryce, dzisiejszym Domu Fotografii;
nie mówiac o François Marie Banier i jego wkladzie w nasz zupelnie szalenczy
pomysl, który zrealizowalismy w krypcie katedry, od dwudziestu lat zamknietej
dla publicznosci, do której wnetrz po raz pierwszy zostala wpuszczona
fotografia.
Na wspomnienie zasluguje równiez wielki William Klein, który urzekl
nas swa osobowoscia. Goscilismy go przez dwa tygodnie podczas jego pracy
nad dzielem fotograficznym i przezylismy dzieki niemu niezapomniane
chwile. Takich wyjatkowych momentów bylo wiele i mozna by je jeszcze
dlugo wymieniac, wspominajac wrazenia jakie zostawili nam po sobie Sabine
Weiss i Willy Ronis, prawdziwe ikony naszej fotograficznej historii...
Oprócz artystów wypada równiez rzec slowo o naszych komisarzach wystawy:
Jean-Luc Monterrosso, Anne de Mondenard, Francoise Paviot, Gabriel Bauret,
i o wszystkich tych, którzy nam pomagali i przyczynili sie do wzmocnienia
pozycji i sily oddzialywania festiwalu...

Ten pierwszy pokaz „Kolekcji Transphotograhiques” moze dla wielu wydac
sie niejednolity, o bardzo zróznicowanej tematyce. Zywi sie on bowiem
róznymi edycjami festiwalu i stanowi refleks calosci prac fotograficznych,
wystawianych w ramach festiwalu w ciagu ostatnich siedmiu lat. Dziela,
które skladaja sie na kolekcje, sa w przypadku niektórych darami od
artystów, inne powstaly dzieki wsparciu finansowemu festiwalu, a czesc
zostala nam po prostu uzyczona pozostajac w naszej pamieci na zawsze...
Wystawa stanowi owoc pierwszego etapu prac nad czesciowa wystawa retrospektywna,
które w 2011 roku zakoncza sie duzo wiekszym pokazem, zorga¬nizowanym
z okazji 10-lecia festiwalu. Symbolizuje ona równiez pragnienie tak
organizatorów Trans, jak i artystów z festiwalem zwiazanych, wypracowania
sobie trwalego miejsca w europejskim krajobrazie kulturalnym, w krajobrazie
wymiany i wspólpracy pomiedzy organizacjami kulturalnymi i festiwalami
europejskimi; w krajobrazie, w którym artysci polscy, dzieki naszym
akcjom, zajmuja szczególne mie¬jsce... W krajobrazie, który byl takze
swiadkiem innego rendez-vous bliskiego naszemu projektowi – a mianowicie
festiwalu Transfo¬tografia, odbywajacego sie w Gdansku, Gdyni i Sopocie.
Jestem przekonany, ze ten festiwal, zainicjowany w 2006 roku z intencja
kreowania, pokazywania i wymiany, zapisze Trójmiasto jako istotne miejsce
w fotograficznym pejzazu Europy.
Byc gosciem galerii Stary Browar na zaproszenie Fundacji Kulczyk to
dla nas niebywala okazja. Zalety tego miejsca oraz wartosci, jakie popiera
Fundacja, sa nam bliskie. Wpisuja sie bowiem w starania, jakich dokladamy,
aby wspólczesna fotografia i artysci fotograficy znalezli swoje nalezyte
miejsce...
Wystawa w Poznaniu ma szczególne znaczenie ze wzgledu na moja osobista
wrazliwosc na twórczosc polska, na Polske w ogóle, a Poznan i Stary
Browar w szczególnosci.

Chcialbym w tym miejscu podziekowac Pani Grazynie Kulczyk za ugoszczenie
nas w swojej galerii oraz za jej wklad w Sztuke Wspólczesna. Wyrazam
szacunek i podziw, potrafila wyobrazic sobie i zrealizowac wystawe w
tym jedynym w swoim rodzaju miejscu w Europie, jakim jest Stary Browar.
Dziekuje wszystkim fotografom, przyjaciolom obecnym na tej wystawie,
a takze tym którzy juz prezentowali swoje prace i zechca ponownie uczestniczyc
w kolejnych edycjach Trans...
Na koniec chcialbym podziekowac wladzom gminnym, regionowi Nord
Pas de Calais, miastu Lille, Lille Communaute Urbaine, Konsulatowi Polskiemu
w Lille, jak równiez sponsorom prywatnym. Bez nich nasze terytorium
nie mogloby poszczycic sie zajmowaniem szczególnego miejsca na scenie
miedzynarodowej; dzieki nim twórczosc francuska i regionalna moze wzmocnic
swa pozycje w Europie.
Olivier Spillebout
|