Michał SZLAGA
Fotografa romans ze Stocznią
Galeria PiTiPa
22.10 > 20.11.2011 - Wernisaż 22.10 godz. 20

ul. Ogarna 121, Gdańsk
Śr.- pt.: g. 15 - 19 & sob. - ndz.: g. 12 - 17





© Michał Szlaga

W mniemaniu każdego Polaka Stocznia Gdańska to coś znacznie więcej niż ogromny zakład przemysłowy, którego czasy świetności już dawno minęły. Stocznia bowiem to legenda, miejsce – symbol, idea jakże z jednej strony intrygująca, z drugiej jednak dla wielu już dość oklepana i przebrzmiała, przeradzająca się w coraz bardziej pusty i nic nieznaczący slogan. Skąd zatem bierze się ten fenomen swoistego przyciągania magnetycznego, odczuwalnego przez zwykłych ludzi, a inspirującego od lat czołowych polskich artystów? Myśląc o Stoczni nie popełnimy wielkiego błędu, porównując ją do organizmu. Szkielet ciała tworzy stoczniowa architektura, technologie, maszyny, krwiobieg to ludzie z nią związani, duszę zaś stanowi idea wolności i solidarności nieodłącznie kojarzona z tym miejscem. Może to być także jeden z kluczy do odczytania twórczości Michała Szlagi. Główne wątki serii jego zdjęć „stoczniowych” odnoszą się bowiem do miejsca, ludzi i idei.

Nie na darmo Szlaga uważany jest powszechnie za głównego dokumentalistę zmian zachodzących na Stoczni. Miejsce to niegdyś pełne było energii związanej z intensywną produkcją, wytężoną pracą setek ludzi, którzy podczas dziennych i nocnych zmian napędzali siłą swoich mięśni wielką machinę przemysłową, a w czasie przełomu politycznego, stanowili punkt zapalny zmian politycznych, prowadzących do upadku komunizmu w Polsce, a potem w Europie. Obecnie po okresie upadku, przyspieszonej prywatyzacji, a następnie stagnacji koniunkturalnej związanej z kryzysem światowym, tereny postoczniowe przekształcane są powoli i jakby nieśmiało w nową dzielnicę Gdańska, siedzibę bogatych korporacji, ekskluzywnych apartamentowców, zatłoczonych centrów handlowych i głośnych miejsc rozrywki. Niemymi świadkami tych przemian są ponure pozostałości po 19-wiecznych halach produkcyjnych, zardzewiałe stalowe żurawie, prawie opustoszałe doki, na straży których pozostali ci najwytrwalsi.Bo to właśnie zwykli, skromni robotnicy, a wśród nich laureat pokojowej nagrody Nobla w 1983 roku – Lech Wałęsa, byli inicjatorami i wykonawcami bezkrwawej rewolucji antykomunistycznej, która odmieniła na stałe oblicze Środkowej i Wschodniej Europy. O nich opowiada Michał Szlaga w swoich pracach, w których malarz-piaskarz, czy elektryk stoczniowy urastają do rangi swoistej alegorii ciężkiej pracy fizycznej, przemian społeczno-politycznych, czy po prostu przyziemnego oblicza człowieczeństwa, ukrytego pod pokrywą brudu i roboczych ubrań. To właśnie ci robotnicy, specjalnie upozowani, dzierżący atrybuty swojej pracy w ręku, niejednokrotnie przywołują na myśl znany obraz „Wolności wiodącej lud na barykady” Eugene Delacroix.

Znany i ceniony architekt Daniel Libeskind twierdzi, że architektura podobnie „jak wielka literatura, poezja czy muzyka, może opowiedzieć niejedną historię”, ponieważ „wbrew pozorom budowle nie należą do świata przedmiotów martwych. Żyją, oddychają, są jak ludzie. Mają oblicza zewnętrzne i wnętrza.” Szlaga – artysta z niezwykłą wrażliwością wyczuwa specyfikę tożsamości tego wyjątkowego miejsca, unikając jednak zbędnego sentymentalizmu i niebezpiecznego patosu. Szlaga – dokumentalista zaś, tworzy fotografie będące, jak chce Susan Sontag, „środkiem uczynienia „rzeczywistymi” (lub „bardziej rzeczywistymi”) tych spraw, które uprzywilejowani i po prostu bezpieczni widzowie mogliby woleć zignorować.”

Za kilka lat, gdy na miejscu niegdysiejszej carycy stoczni powstanie Młode Miasto – nowa, prężna dzielnica biznesu i rozrywki, z krajobrazu znikną na stałe wielkie dumne dźwigi, a o idei ruchu Solidarności i wywalczonej strajkami robotniczymi wolności, będą już tylko opowiadały nowoczesne ekspozycje Europejskiego Centrum Solidarności, fotografie Michała Szlagi wypełnią lukę, zastąpią tych niemych świadków wielkiej historii, która w toku naturalnego upływu czasu będzie stawała się coraz bardziej zamazana i odległa dla kolejnych pokoleń Polaków.


Marta Wróblewska


http://www.szlaga.com/



                        

 

 

 

Back

 

 
dy>